Nadszedł rok szkolny. Nie ma zmiłuj, trzeba nadrobić zaległości, odkopać ze stert na półkach zeszyty i podręczniki… Bywa, że wiedzy, zadań i nauki jest tyle, że ciężko ogarnąć to wszystko własnymi siłami. Czasem potrzeba ingerencji Kogoś większego. Dobrze przy tym, by modlitwa została wysłuchana z pozytywnym efektem, a to już trudniejsza sztuka. Wato wiedzieć, jak prosić, a najlepiej inspirować się dobrymi przykładami. Takimi jak ktoś kogo modlitwa została wysłuchana ponad… pięćdziesiąt tysięcy razy!
Ten długi tytuł książki odnosi się do postaci Georga Müllera, który dokładnie odnotowywał w swoim pamiętniku każdą modlitwę, na którą pozytywnie odpowiedział Bóg. Müller miał burzliwą, pełną alkoholu, hazardu i kradzieży młodość, ale finalnie stał się wielkim misjonarzem, „wojownikiem modlitwy” i założycielem wielu sierocińców. Co ciekawe, przy swoich działaniach nigdy nie poprosił o pomoc żadnego z ludzi. O tym, czego potrzebuje, rozmawiał zawsze wyłącznie z Bogiem, tylko Jego prosił o wsparcie i często je otrzymywał.
Ilustracje są proste, kolorowe, symbolicznie ukazujące treść kolejnych rozdziałów. Obok tekstu pojawia się też kilka komiksowych plansz. Książka jest podzielona na część i rozdziały, a zastosowana czcionka jest duża i wyraźna, łatwa do odczytania zarówno przez dzieci, jak i przez osoby starsze.
Treść jest tak opracowana, by nadawała się dla młodszego czytelnika (co nie szkodzi temu, by sięgał do niej i starszy odbiorca), inspirująca, dająca nadzieję, pobudzająca wiarę. W środku znajdziemy piękne przykłady prostej i szczerej modlitwy. Sam koreański autor książki jako dziecko tak bardzo zainspirował się myślami i żywotem tego Człowieka Modlitwy, że w dorosłym życiu sam został misjonarzem.
Biografia Georga Müllera znalazła swoje miejsce w Bibliotece Dziecięco-Młodzieżowej, w dziale z teologią. Polecam.
Tekst i zdjęcia: mkc







