„Instytut” K. C. Archer (powieść fantastyczno-realistyczna 16+, 464 str., 2020)

„Instytut” K. C. Archer (powieść fantastyczno-realistyczna 16+, 464 str., 2020)

 

 

Ta książka „wołała” mnie już od dawna, tytuł wydawał mi się obiecujący. Sama okładka – ciemna, z wielkim, otoczonym jakby gwiazdami okiem, wokół którego widoczne są pierścienie znaków zodiaku, sugerowała dość niecodzienną treść. Postanowiłam więc nie czytać opisu na tylnej obwolucie, tylko zabrać się za czytanie. Cóż, na pewno nie spodziewałam się, że akcja rozpocznie się w kasynie, stawiałam raczej na tajne ośrodki badawcze. Fabuła skręca jednak w nieco innym kierunku – główne tematy krążą wokół: postrzegania pozazmysłowego, medium i to różnego rodzaju, utworzonej dla nich specjalnej uczelni oraz tajnego, rządowego spisku. Szpiegowska przygoda i zjawiska parapsychizne w jednym.

Głowna bohaterka Teddy, która swoich zdolności używa głównie do wygrywania pieniędzy, zostaje zwerbowana do instytutu, który uczy osoby o specjalnych zdolnościach, jak mają radzić sobie z poskramianiem mocy i ich stopniowym rozwijaniem. To szkolenie ma ich przygotowywać do pracy w FBI. Choć  tematyka jest bardzo odległa od moich zainteresowań, autorce udało się mnie wciągnąć w tę opowieść, dzięki różnorodnym bohaterom i relacjom, jakie między sobą budowali, a także tajemnicom, jakie ich dzieliły. Jedną z takich postaci był Clint, zdawałoby się wzór dyscypliny i dyrektorskiej troski. Oczywiście Piro z miejsca skojarzył mi się z „X-Menami”.

Dla mnie najlepszymi fragmentami były te, które pokazywały współprace drużyn, np. podczas wykonywania zadań sprawnościowych, przy testach semestralnych czy na misji kopiowania danych z bazy FBI. To, co mnie rozczarowało, to to, że zakończenie sugeruje ciąg dalszy (ten nie doczekał się polskiego wydania). Szkoda, że Archer nie domknęła tej historii w jednym tomie.

Zaskakujące było to, że książka ta jest debiutem autorki. Jest na tyle solidnie spisana i zredagowana, że sama stawiałabym, że przed jej wydaniem K. C. Archer napisała wiele powieści. Bardzo porządny warsztat i przemyślana fabuła. Sugeruję, żeby sięgać po nią w dojrzalszym wieku, szczególnie, że Teddy jest dwudziestokilkulatką, zbyt młody czytelnik może się nią po prostu znudzić. W Bibliotece Dziecięco-Młodzieżowej „Instytut” można znaleźć na półce z książkami przygodowymi.

Tekst i zdjęcia: mkc

 

 

Data: 12 czerwca 2026

Miejsce: Biblioteka Dziecięco-Młodzieżowa

Strona Internetowa przygotowana z zadania „Rosnę z książką za pan brat” w ramach programu „Partnerstwo dla książki” dofinansowane ze środków finansowych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury oraz ze środków finansowych Urzędu Miasta Jelenia Góra.