„Trafostacja” Agnieszka Wolny-Hamkało (dystopia  16+, 160 str., 2025)

„Trafostacja” Agnieszka Wolny-Hamkało (dystopia  16+, 160 str., 2025)

 

 

„Trafostacja” Agnieszka Wolny-Hamkało (dystopia  16+, 160 str., 2025)

Piszczałka. A właściwie trzy piszczałki. Jedyne urządzenia mogące powstrzymać wynaturzony eksperyment w podziemiach Instytutu. To jednak nie jedyne niezwykłe elementy fabuły, bo wokół obiektu nieustannie zdarzają się anomalię. Jedna po drugiej. A czasem nakładając się na siebie. To tam Szymon poznaje Helenę. Wtedy historia nabiera rozpędu i ze strony na stronę staje się coraz bardziej niepokojąca, a miejscami nawet… absurdalna.

Ta dystopia zahacza często i gęsto o sen psychodelika. Początek jak z thrillerów wiedzie nas do ponurej wizji przyszłości, w której prawda miesza się z fikcją, a ludzkie zniewolenie osiąga alarmująco wysoki poziom. Z jednej strony to przestroga, z drugiej horror z pokręconym zakończeniem. Tu nie ma łatwych i sielankowych fragmentów. Każda metafora i porównanie są  tak osobliwe, że powodują natychmiastowy protest w mózgu czytelnika. Takich słów się po prostu ze sobą nie zestawia, a jednak pisarka wielokrotnie odważyła się to zrobić.

Agnieszka Wolny-Hamkało  to autorka takich nagradzanych książek jak „Spamy miłosne”, „Po śladach”, „Lato Adeli”, a także wierszy, sztuk teatralnych, tekstów o sztuce współczesnej, to również Dyrektorka Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania i redaktorka „Notatnika Literackiego”. Ma niewątpliwie oryginalny styl i tendencję do dygresji, które wybijają czytelnika z rytmu, zmuszając go do większej uważności.

Śmiało mogę przyznać, że tak pokręcona książka zdarza się raz na milion, a to znaczy, że na pewno niektórzy z Was chętnie po nią sięgną, właśnie ze względy na jej oryginalność. Ten tekst momentami drażni, chwilami łatwo się w nim zagubić albo nabrać wrażenia, że autorka to nasz mózg próbuje omamić i zdezorientować. Każdy z bohaterów tej książki wnosi do historii coś od siebie – Szymon, Helena, Mucha, Twaróg, Maja, każde z nich w zupełnie inny sposób przeżywa opisane wydarzenia, nadając kolejne punkty widzenia na daną sprawę. Warsztat pisarski jest dopracowany. To nie zmienia jednak faktu, że „Trafostacja” jest po prostu dziwna.

Okładka projektu Pawła Smardzewskiego, oparta na niebieskościach i czerwieniach, dobrze oddaje klimat wydarzeń – zmierzch, splątane linie wysokiego napięcia, częściowo ukryty budynek trafostacji i mechaniczna pszczoła, której wizerunek nie raz ukazuje się na kartach tej powieści. Szczególnie dobrym pomysłem było ukrycie na okładce schemat piszczałki, niczym ponurego logo wiszącego nad całą rzeczywistością bohaterów. Szczerze powiedziawszy okładka i obietnice, które wywołuje w wyobraźni obrazek, podobają mi się nawet bardziej od samej treści.

Osobiście nie polecałabym tego tekstu młodym, bardziej nadaje się dla dorosłych. Sporo w tej powieści przekleństw, trudnych, wręcz karykaturalnie powykręcanych, wątków oraz motywów patologii społecznej. Ta specyficzna historia nie jest dla każdego, nadaje się dla tych, którzy cenią sobie nietypowość, mroczne wizje przyszłości oraz dziwaczną tajemniczość. Książkę „Trafostacja” można znaleźć w powieściach science-fiction, w Bibliotece Dziecięco-Młodzieżowej.

Tekst i zdjęcia: mkc

 

 

Data: 8 maja 2026

Miejsce: Biblioteka Dziecięco-Młodzieżowa

Strona Internetowa przygotowana z zadania „Rosnę z książką za pan brat” w ramach programu „Partnerstwo dla książki” dofinansowane ze środków finansowych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury oraz ze środków finansowych Urzędu Miasta Jelenia Góra.