Pierwszego dnia feryjnych zajęć bibliotecznych towarzyszył nam krótki, inspirujący tekst „Kropka” Petera H. Reynoldsa. My również postawiliśmy zdecydowaną kropkę! A później dziesięć kolejnych i następnych… Zanim jednak użyliśmy farb i patyczków do uszu (?), należało przenieść projekty na blejtramy, tu przydały się dwie kalki i duża wytrwałość. Mimo przerw na ćwiczenia i rozluźnienie rąk, nie było to łatwe zadanie, więc każdemu uczestnikowi zajęć należą się gromkie oklaski. Nikt się nie poddał, stąd czterdzieści minut później naszym oczom ukazały się zarysy malarskich projektów. Oczywiście trzeba było je jeszcze pokolorować. Jak? Kropkami! A bardzo wdzięcznym narzędziem do kropkowania jest właśnie patyczek do uszu. Tak właśnie w Bibliotece Dziecięco-Młodzieżowej powstały barwne, zachwycające i wykropkowane kompozycje, które możecie teraz oglądać na zdjęciach, wraz z ich dumnymi autorami.







































