Każdemu z nas zdarza się czasami zakręcony dzień, w którym wydaje się, że jest mnóstwo obowiązków do dopełnienia. Przez to łatwo zgubić jedną rzecz albo dwie, trzy… bo przecież dzieci bywają rozproszone i zapominalskie, tak jak i ich rodzice. To taka historia, która mogłaby się wydarzyć w większości rodzin i przeszłaby bez echa. Jednak we właściwej oprawie nabiera nowego sensu o tym, że nie zawsze warto poddawać się pędowi świata. Czasem można po prostu wsłuchać się w siebie i nie robić nic. I to też będzie dobre.
Sara Lunberg to szwedzka artystka, ilustratorka i pisarka, której książki to nie tylko ciekawy, pobudzający do myślenia tekst, ale przede wszystkim zbiór pozbawionych konturów obrazów o bardzo charakterystycznym klimacie. Autorka dużą uwagę zwraca na emocje, postawy ciała oraz cienie. W swoich obrazach zamyka i ukryte przekazy – zawiłe drogi na kołdrze dziecka pokazujące złożoność i splątanie dziecięcego świata, wszechobecne telefony i słuchawki, które odcinają ludzi od innych itp.
Po właściwym tekście, autorka umieściła graficzną opowieść o dalszych losach zapomnianego diademu. Ten trafia w bardzo nietypowe ręce czy szpony lub łapki. Warto się doszukać ukrytego sensu tych historyjek i zachwycić się pięknym zwieńczeniem o skarbie, jakim dla rodziców są ich dzieci.
Książka warta uwagi. Jeżeli artystyczny styl Sary Lundberg przypadnie wam do gustu, to w Bibliotece Dziecięco-Młodzieżowej można wypożyczyć nie tylko ten tytuł, ale także „Spacer z kotem” oraz poruszającą biografię artystki Berty Hansson – „Ten ptak, co mieszka we mnie, leci, dokąd chce”.
Tekst i zdjęcia: mkc






