Były to niespokojne czasy panowania młodego syna Władysława Jagiełły, gdzie postrach siali rycerze-rozbójnicy. W zamku w Bolesławcu był jednak rycerz, którego bandyckie szajki bały się jak ognia – Klemens Wierusz (wedle opowieści ówczesnych gołymi rękami łamiący końskie podkowy). Drugim bohaterem tej opowieści jest młody rybałt Dobko, pięknie grający na lutni, który w poszukiwaniu swojego pana znosi liczne trudny i niebezpieczeństwa.
Ta prosta historia jest nie tylko pouczająca (nigdy nie należy lekceważyć drugiego człowieka), ale też pomoże poznać maleńki wycinek historii z czasów Władysława Jagiellończyka. Z tekstu dowiemy się też, jak powstało miasto Wieruszów. Na końcu znajduje się krótka notatka, z której poznamy kilka historycznych faktów, jakie stały się podstawą dla tej opowieści.
Ilustracje Marka Szala dobrze oddają średniowieczny klimat, prezentując barwne stroje z epoki, elementy zbroi i oręża oraz sceny z życia na zamku. Są wykonane nietypowo, z lekkim rozmyciem niektórych struktur i materiałów. Ciekawym pomysłem jest również „okienko” na przedniej okładce, przez które możemy dostrzec fragment królewskiej uczty.
„Wierusz i Nikt” to miły wstęp do historycznych poszukiwań dla każdego małego czytelnika. Tę opowieść można znaleźć pośród książek historycznych w Bibliotece Dziecięco-Młodzieżowej.
Tekst i zdjęcia: mkc