Wydawałoby się, że tytuł „Naznaczeni śmiercią” mógłby się odnosić do każdego z nas, już od poczęcia. Biorąc pod uwagę tradycję z Shotet, obrzęd nacinania skóry przy każdym odebranym życiu, nabiera on dodatkowego znaczenia. Czytelnik wkracza w świat wyroczni i przepowiadanych losów. Świat darów, tych pięknych i tych znienawidzonych. Świat wysokich rodów, ich intryg i gorzkich jak piołun cieni. „Nie ma miejsca na honor, gdy chodzi o przetrwanie”.
Akos Kereseth z Thuvhe i Cyra Noavek ze Shotet to dwie osoby z całkiem różnych światów, choć położonych na wspólnej planecie. Jeden jest pełen bieli śniegu, czerwieni szakwiatu i rodzinnego ciepła, drugi z kolei wypełnia polerowana czerń, szkło, metal i brutalność. Wszystko łączy jednak nurt, a zapisane obojgu losy w pokrętny sposób uczynią ich od siebie zależnymi poprzez… ból.
Ta powieść pochłonęła mnie bez reszty. Niemal tak, jakbym kolejny raz wkroczyła w filmowy, pustynny klimat „Diuny”, lecz w innym czasie i miejscu. Od pierwszych stron czuje się, że autorka serii „Niezgodna” w głęboki i wyrywający ze zwykłej rzeczywistości sposób przenosi czytelnika w swój wyobrażony świat. Tak odległy, a jednak bliski poprzez zachowania ludzi, którzy wychowani nawet w skrajnie odmiennych kulturach, wciąż są dla nas zrozumiali i godni współczucia. To opowieść bardzo angażująca, momentami mroczna, ukazująca ludzką małość i wyrachowanie, a jeszcze częściej strach. Przy tym dająca też nadzieję na zmianę, dzięki trosce, determinacji i przywiązaniu.
Akos i Cyra to takie postaci, które na długo pozostają w pamięci i którym od początku się kibicuję, by mogły osiągnąć swoje zamierzenia. Bardzo ciekawą zależność wprowadza też brat Akosa – Eijeh, którego spora część tożsamości zostaje niejako „wymieniona”. To książka trudnych wyborów, ale i bardzo żywych, realistycznych emocji, które czytelnik może silnie przeżywać wraz z bohaterami.
Przejrzysty układ tekstu, dobór czcionek oraz ciemna, oszczędna w elementach okładka (myślę, że żadna inna lepiej by się nie sprawdziła) dopełnia całości, sprawiając, że po taką lekturę sięga się z prawdziwą przyjemnością i ekscytacją.
Coraz bardziej cenię sobie talent pisarski Veroniki Roth, który rozbłysnął dla mnie szczególnie intensywnie w „Wybrańcach” (2021, gorąco polecam). Z ekscytacją sięgnę po kolejny tom dylogii „Naznaczeni śmiercią” – „Spętani przeznaczeniem”, by przekonać się, czy autorka wciąż tak skutecznie podtrzyma moją uwagę. Szczególnie, że pierwszy tom kończy się tyloma nowymi otwarciami, że po prostu trzeba się dowiedzieć, jak zakończy się ta historia. Wszystkie wspomniane pozycje tej autorki można wypożyczyć w Bibliotece Dziecięco-Młodzieżowej, a wybrane z nich na Filii nr 3, 4, 6 i 8. Naprawdę warto poświęcić im czas i uwagę. Polecam.
Tekst i zdjęcia: mkc







