Elek z Drugiej Kolonii Podwodnej (a właściwie Leonard) to główny bohater tej opowieści. Żyje w zamkniętym świecie złożonym z komór i tuneli, a osadzonym na dnie oceanu. Ma dwóch kumpli, z którymi gra w drużynie w oxy (podwodną odmianę sportu) oraz młodzieńczą miłość o imieniu Virgilia. Wydawałoby się – prosta i przyjemna historia. Nic bardziej mylnego.
Najpierw wydawało mi się, że to będzie młodzieżowa przygodówka z nieco fantazyjnym tłem. W miarę czytania okazywało się, że mam w rękach całkiem przyzwoitą powieść postapo, z antyutopią, morskimi motywami i licznymi oszustwami w tle. To, co z początku wydawało się harmonijne, do znudzenia bezpieczne, w kolejnych rozdziałach okazywało się otoczką dla kolejnych teorii spiskowych i knowań „tych z góry”, kimkolwiek mieliby być. Skończyła się morska sielanka jedenastolatka, a zaczęła walka o oszukanie systemu i wydostanie się z azylu, zaczynającego przypominać pułapkę.
Co ciekawe, w tekście znajdziemy kilka odniesień do ciekawostek biologicznych oraz pojęć fizycznych, np. ciśnienia hydrostatycznego, które są prosto wyjaśnione (a nawet poparte eksperymentami), a przy tym uwiarygodniają całą opowieść. Stąd tekst ociera się również o fantastykę naukową. Mamy tu sporo nowych pojęć jak: Naświetlarnia, gra w oxy, hełmomaski, bąbel mieszkalny, Uzbowie itp., które dodają fantazyjnego klimatu.
Język jest prosty, bardzo swobodny, stylizowany do wieku bohatera. Tekst jest przejrzyście umieszczony, a małe grafiki, z zakresu morskiej tematyki, zdobią początki i końce rozdziałów. W środku znajduje się też kilka kolorowych ilustracji, dopasowanych klimatem do miejsca akcji, tak jak na okładce, która prezentuje nam bardzo rzeczowe wyobrażenie Hydropolis, jednego ze statków transportowych i sylwetkę głównego bohatera.
Książki o Hydropolis (tom I: „Uciekaj” i tom II: „Walcz”) można znaleźć do wypożyczenia w dziale fantastyczno-realistycznym, w Bibliotece Dziecięco-Młodzieżowej. Polecam dla jedenastolatków i starszych chłopaków oraz dziewczyn, nie dość, że przygoda Eleka jest wciągająca, a momentami przejmująca grozą, to jeszcze można dzięki niej lepiej zrozumieć wodne środowisko i panujące w nim zasady, nie nudząc się przy tym. Dla mnie to była bardzo zajmująca lektura i sama chętnie sięgnę po kontynuację.
Tekst i zdjęcia: mkc







