Są klasy, w której uczniowie angażują się w różne projekty i koła zainteresowań, gdzie chcą błyszczć i prześcigają się w osiąganiu najlepszych wyników sportowych i ocen. Szósta B taka nie jest, więc gdy wychowawczyni z entuzjazmem oznajmia, że ich klasa dostała się do projektu, który umożliwi im prowadzenie portalu internetowego, zainteresowanie jej wychowanków jest nieszczególne… właściwie żadne, poza jednym wyjątkiem. Nowy kolega Oskar zgłasza się do projektu na ochotnika i jakoś dziwnym trafem wychodzi, że Melania i Smutny również dołączają do zespołu.
To cenna książka, która opisuje kilka życiowych sytuacji szóstoklasisty, ale przede wszystkim pokazuje mechanizmy, jakie rządzą mediami i przestrzega przed bezmyślnym przyjmowaniem wszystkiego, co podają nam w wiadomościach i gazetach. Możemy też zobaczyć, jak łatwo czasami wkupić się w łaski mediów (sytuacja ze szkolnym sklepikiem, gdzie hojne prezenty sklepikarza Czesława zmieniły trzeźwy punkt widzenia piszących). Jak łatwo nas oszukać i co robić, aby nie dać się zmanipulować? To cenna wiedza, którą warto przyjmować już od najmłodszych lat, bo kto z nas lubi być oszukiwanym?
Ilustracje w książce to właściwie sam kontur, który w uproszczony sposób pokazuje opisywanych bohaterów i niektóre emocje. Podobnie jak minimalistyczną w szczegółach, ale wyrazistą w kolorach okładkę, narysował je Maksymilian Wiszniewski. Są one graficznie proste i z przekazem, zgodne z treścią książki i dopasowane do młodzieżowego stylu. Najbardziej podoba mi się, że numer każdego rozdziału został umieszczony na klapie rysunku laptopa, co nawiązuje i do okładki, i do głównego tematu, jako że technologia i Internet są obecnie ściśle związane z mediami oraz tworzeniem medialnej narracji.
Każdy dwunastolatek (jak również starsza młodzież i każdy myślący o zawodzie dziennikarza), może śmiało sięgnąć po ten tom. Czyta się szybko, wydarzenia są przedstawione w życiowy sposób i bez koloryzowania, a lektura już po kilku stronach wciąga. Do tego można łatwo zrozumieć, czym właściwie te media są i dlaczego mają tak wielką moc, że łączy się ze słowem „władza”. Dobre zakończenie. Polecam.
Książkę „Czwarta władza szóstej B” znajdziecie na półkach w dziale powieści, w Bibliotece Dziecięco-Młodzieżowej.
Tekst i zdjęcia: mkc